Strona główna » Bez kategorii » Czemu Urząd Miasta Łodzi boi się tablicy informacyjnej?

Czemu Urząd Miasta Łodzi boi się tablicy informacyjnej?

Urzędnicy chcą zablokować postawienie tablicy informacyjnej w ramach Budżetu Obywatelskiego — wbrew jego regulaminowi, ponieważ obawiają się, że przez lata przypominać będzie ich niespełnione obietnice.

Kilka miesięcy temu, jako propozycja do Budżetu Obywatelskiego, trafił projekt uporządkowania parkingu na pl. Komuny Paryskiej (ul. Sienkiewicza / ul. Tuwima). Otrzymał numer L0108 i tytuł „Zielony Parking w Centrum Miasta”. W projekcie chodziło o to, aby wymienić dziurawą nawierzchnię istniejącego parkingu, narysować nowy układ miejsc parkingowych i posadzić 23 drzewa w taki sposób, aby „pilnowały” porządnego i równego parkowania, będąc jednocześnie ozdobą przestrzeni. Tak zorganizowane parkingi widuje się w Europie. Korzyścią byłoby zwiększenie ilości miejsc parkingowych o ok. 30-40%, i to bez zwiększania powierzchni parkingu a także – więcej drzew w Centrum. Ten zysk osiągnięty zostałby dzięki w zasadzie jedynie uporządkowaniu sposobu parkowania. Dziś na rzeczonym parkingu mieści się mniej samochodów, bo panuje tam straszny chaos, a kierowcy stają po skosie w sposób bardzo przypadkowy (wynika to z rysunków na kostce). Wygospodarowane, dzięki uporządkowaniu placu dodatkowe miejsca, powinny być – w opinii wnioskodawcy – bezpłatne.

Plac Komuny Paryskiej - parking

Zarząd Dróg i Transportu wystawił jednak projektowi negatywną rekomendację. Wnioskodawca został poinformowany o kolizji z planowaną w ramach rewitalizacji Łodzi wymianą nawierzchni placu i likwidacją parkowania oraz dalekosiężnymi planami budowy parkingu podziemnego. Kiedy parking podziemny miałby powstać? Wtedy nikt tego jeszcze nie potrafił powiedzieć, ale przyznano, że nie ma zarezerwowanych na parking podziemny nawet środków finansowych, a wszystko jest na etapie przedprojektowym, czyli ustalania dopiero Programu Funkcjonalno – Użytkowego. Na jedynym rysunku, jaki zaprezentowali pracownicy ZDiT, nie było nawet zaprojektowanych wjazdów na parking, nie mówiąc już o budynkach klatek schodowych prowadzących spod ziemi. Niestety, nie pozwolono nawet tego rysunku z permanentnym zakazem parkowania sfotografować. Przy okazji koszt wymiany 1 m2 nawierzchni parkingu ZDiT oszacował na poziomie blisko DWUKROTNIE WYŻSZYM niż w przypadku wymiany nawierzchni na łódzkich WOONERFACH (zrealizowanych i planowanych).

13248529_583706385135955_282236959100205486_o

Jednak taki negatywnie zaopiniowany przez ZDiT projekt, Doraźna Komisja ds. Budżetu Obywatelskiego, składająca się z radnych, nie tylko nie odrzuciła z BO, ale cofnęła do ponownego rozpatrzenia, uznając, że nie można odrzucić projektu obywatelskiego, jeśli koliduje on z czymś, o czym nie wiadomo, czy będzie realizowane, kiedy będzie realizowane oraz brak jakichkolwiek prawnych zapewnień jego finansowania. Z wypowiedzi urzędników przed komisją radnych popłynął jeden czytelny wniosek: władza miasta planuje zlikwidować parkowanie na placu, planuje jedynie wyremontowanie nawierzchni i udostępnienie jej tylko dla pieszych do posiedzenia i pod okazjonalne stragany. Parking ma być zlikwidowany. Dyskryminacja zmotoryzowanych mieszkańców miasta przyniosła natychmiastowy efekt – protest zorganizowany przez EL 00000 spotkał się z dobrym przyjęciem łodzian, potwierdzających swoje poparcie licznymi podpisami. Zmotoryzowani poparli budowę parkingu podziemnego, ale sprzeciwili się odłożeniu tego zadania w nieokreśloną przyszłość, jeśli wcześniej zlikwidowane zostanie parkowanie na powierzchni, będące zapowiadanym pierwszym etapem rewitalizacji.

Taka akcja EL 00000 spotkała się z ostrą krytyką aktywistów miejskich związanych ze środowiskiem rowerowym, niechętnych samochodom i parkowaniu, a mających jednocześnie ścisłe powiązania z Urzędem Miasta Łodzi. Burza się zaczęła i nagle okazało się, że UMŁ jest w stanie szybko i na piśmie podać termin planowanej budowy parkingu podziemnego i wyznaczyć go na przełom 2017/2018. Byle dać pretekst do odrzucenia ”zmotoryzowanego” projektu obywatelskiego. Taka deklaracja terminu, mimo że wymuszona przez aktywistów miejskich, spotkała się z dużym zadowoleniem ze strony zmotoryzowanych. Chodzi przecież o to, żeby porządny parking wreszcie w tym mieście powstał, a skoro Miasto wymyśliło i potwierdziło sposób finansowania tego przedsięwzięcia, podało datę, to projekt z Budżetu Obywatelskiego w pierwotnej formie stracił sens. Ale to dobrze.

13243693_583706378469289_3584537175508988963_o

Przy tym obrocie sprawy, uporządkowanie parkowania i zwiększenie ilości miejsc postojowych na pl. Komuny Paryskiej należy traktować jedynie jako rozwiązanie tymczasowe i dopasować do tego sposób jego realizacji. Czyli bez wymiany nawierzchni, jedynie malowanie organizacji ruchu i posadzenie drzew we wkopanych tymczasowo donicach. Wszystko niewielkim kosztem ma czekać do czasu budowy parkingu podziemnego. Na takie rozwiązanie wstępnie pozytywnie wypowiedział się ZDiT, przekształcony w międzyczasie w Zarząd Inwestycji Miejskich. Wydawało się, że znaleziono kompromis, a sytuacja jest jasna i projekt L0108 trafi pod głosowanie mieszkańców.

Ale tu zrodził się niespodziewanie problem, czyli wręcz paniczna niechęć i próba usunięcia przez urzędników z BO części zadania projektu L0108. Projekt bowiem zakłada również poinformowanie mieszkańców, że w nowej formie dotyczy jedynie rozwiązania tymczasowego, zamiast ostatecznego. Informacja ta, przypominająca zarówno łodzianom, jak i władzom miasta, o złożonych pisemnie deklaracjach dot. parkingu, ma mieć formę tablicy informacyjnej, ulokowanej w pobliżu parkomatu na placu i prezentować taką oto treść:

„W tym miejscu, na przełomie 2017/2018 ma rozpocząć się budowa obiecanego przez Urząd Miasta Łodzi parkingu podziemnego.
Zmotoryzowani łodzianie popierają budowę parkingu podziemnego, ale nie godzą się na likwidację parkowania na powierzchni placu bez rozpoczęcia budowy parkingu podziemnego.
Łódź, 2017”.

Niestety, taka materialna i rzucająca się w oczy forma informacji o potwierdzonych przecież planach miasta, spotkała się ze sprzeciwem władzy miasta, która za sprawą ZIM usilnie stara się wykreślić ją z projektu i zablokować realizację pod groźbą odrzucenia całego projektu L0108 z Budżetu Obywatelskiego. Problem w tym, że zgodnie z regulaminem Budżetu Obywatelskiego, weryfikacji podlega jedynie zgodność zadania z prawem, a nie to, czy ktoś z urzędu uznaje pomysł obywatela za sensowny lub nie, czy pomysł mu się podoba lub nie. Trudno uznać, że postawienie tablicy informacyjnej o planach rewitalizacji miasta jest niezgodne z prawem, niezgodne z planami UMŁ potwierdzonymi na piśmie lub koliduje z regulaminem BO. Jednak Zarząd Inwestycji Miejskich wykreślił z projektu tablicę bez podania wnioskodawcy podstawy prawnej odrzucenia tej części obywatelskiego projektu.

Można więc domniemywać, że tablica informacyjna postawiona w trakcie ewentualnej realizacji projektu L0108 w widocznym miejscu, już od 2017 r., może być w ocenie urzędu żywym dowodem naciąganego udokumentowania odrzucenia pierwotnego zakresu projektu BO L0108 dot. modernizacji parkingu i właśnie dlatego już dziś UMŁ chce uniemożliwić jej powstanie. Tak się stanie, jeśli mimo dzisiejszych zapewnień nic na pl. Komuny się nie wybuduje, a zniknie jedynie parking. Wiadomo, że mieszkańcy szybko zapomną o czymś, czego nie będą wiedzieć i wiedzieć. W przypadku odstąpienia od budowy parkingu podziemnego i wykonaniu jedynie remontu nawierzchni, połączonego z zakazem parkowania, tablica przypominać będzie jednak całą prawdę o obecnych wydarzeniach dotyczących projektu L0108. Będzie rysą na wyidealizowanym obrazie działań Urzędu Miasta, kreowanym skrupulatnie, dzień za dniem, przez wydział pozytywnego PR UMŁ. Do tego Zarząd Inwestycji Miejskich dopuścić nie może. Nawet wbrew regulaminowi BO.

Jeśli rzeczywiście plan przewiduje budowę parkingu podziemnego od 2017/2018 r., to tablica i treść informacji nie powinna mieć najmniejszego wpływu na stosunek Urzędu do tego elementu projektu obywatelskiego. Dla czystych i transparentnych zamierzeń tablica informacyjna jest przecież zupełnie bez znaczenia.

Komentarze

Komentarze