Strona główna » Bez kategorii » Jeszcze wyższy priorytet tramwajów – czyli projekty jakie nie powinny trafić do Budżetu Obywatelskiego.

Jeszcze wyższy priorytet tramwajów – czyli projekty jakie nie powinny trafić do Budżetu Obywatelskiego.

clipboard02
Po ogłoszeniu wyników BO przyszedł czas na refleksję. Gazeta Wyborcza zajęła się problemem bezsensownego wydawania 100 000zł, na zmianę ustawień systemu sterowania ruchem w Łodzi. Problem jest dużo głębszy niż możemy o tym przeczytać w Wyborczej.



Od dawna informujemy, że BO bez weryfikacji projektów pod kątem sensowności i bez analizy szerokich konsekwencji wprowadzenia projektów w życie jest ułomny, a niekiedy szkodliwy dla ogółu mieszkańców. Dziś Gazeta Wyborcza donosi o przykładzie takiego projektu, a my kilka tygodni temu przedstawiliśmy Wam odpowiedź ZDiT na nasze pytanie o inny projekt, o przyjęte rozwiązania dla ul. Łagiewnickiej i Zgierskiej. Pytaliśmy czy będą zwężać te ulice w konsekwencji realizacji projektu BO. Otrzymaliśmy odpowiedź ZDiT, którą można skwitować kilkoma słowami: Wszystko się zobaczy, jak/jeśli projekt wygra. Jednym słowem na etapie weryfikacji nawet nie określono globalnej koncepcji i skutków projektu. Projekt wygrał – będziemy śledzić jego realizację.
 
Wygrał też projekt o kolejnym podniesieniu priorytetu tramwajów. System sterowania od dawna taki priorytet daje tramwajom zgodnie z założeniami, niezależnie czy się komuś wydaje, że tak jest, czy nie. Ale mimo to projekt do BO został zaakceptowany. Sprzeciw realizatora projektu (ZDiT) niewiele mógł zdziałać. Komisja Radnych lubi projekty miejskich aktywistów. Zignorowała negatywną opinię ZDiT, który teraz dostał do realizacji zgniłe niechciane jajo.
 
Jak przy tego typu złych projektach, urzędnicy zapewne liczyli, że projekt nie przejdzie. Ale przeszedł. Teraz nawet Gazeta Wyborcza (bardzo często stronnicza w kierunku aktywistów miejskich) zauważa problem. Ale główny problem, zapewne dostrzegany już dziś przez ZDiT, a przemilczany przez gazetę, leży gdzieś indziej. To nie kwestia wydania zbędnie 100 000zł. Pracownicy ZDiT zapewne dobrze wiedzą, jakie będą globalne konsekwencje podnoszenia priorytetu tramwaju jeszcze bardziej, ponad priorytet posiadany obecnie. Wzrost poziomu zakorkowania miasta, który w konsekwencji wpłynie na pogorszenie warunków ruchu komunikacji miejskiej. Bezwzględny priorytet tramwajów, to nie jest optymalny poziom dla funkcjonowania transportu w mieście. To nie jest rozwiązanie zrównoważone i korzystne dla wszystkich mieszkańców. Zakłócenie płynności ruchu samochodów pod pretekstem priorytetu dla tramwajów w konsekwencji wpłynie negatywnie na ruchu komunikacji miejskiej, nie mówiąc o komforcie zmotoryzowanych (ale o nich się przecież i tak obecnie nie dba)!
 
Sytuacja z tym projektem świetnie obrazuje absurdalne założenie BO, gdzie o sprawach bardzo specjalistycznych, technicznych, mają decydować zwykli obywatele bez znajomości konsekwencji swoich decyzji i bez dostatecznej wiedzy o szczegółach technicznych projektów. Do sterowania ruchem w mieście potrzebny jest szeroki wachlarz wiedzy, zupełnie inaczej niż przy pomyśle postawienia ławki przed blokiem. Optymalny poziom priorytetu tramwajów możliwe, że już został dawno osiągnięty – jego zmiany powinny być wprowadzane na podstawie badań specjalistów posiadających odpowiednie dane, a nie narzucone na podstawie wizji jakiegoś obywatela i wygranej w BO.

Gazeta Wyborcza pisze:
„Urzędnicy nieoficjalnie przyznają, że nie bardzo wiedzą, co mieliby za te pieniądze zrobić, chociaż chętnie je przyjmą. – Na etapie opiniowania wniosków oceniliśmy ten projekt negatywnie. Według nas byłoby to wydawanie kolejnych pieniędzy na ten sam cel, co może oznaczać naruszenie dyscypliny finansów publicznych – mówi Tomasz Andrzejewski, rzecznik zarządu dróg.
 
Mimo to komisja do spraw budżetu obywatelskiego postanowiła przepuścić wniosek pod głosowanie mieszkańców.”
 

Komentarze

Komentarze