Strona główna » Opinie » Organizacja ruchu na Karolewie – diagnoza i leczenie problemu.

Organizacja ruchu na Karolewie – diagnoza i leczenie problemu.

Organizacja ruchu wprowadzona na Karolewie w celu jego uspokojenia wciąż budzi negatywne emocje mieszkańców. Przeanalizowałem kolejny raz stan istniejący na Karolewie, żeby ustalić gdzie tkwią główne problemy, że zmotoryzowani mieszkańcy tego osiedla nie akceptują narzuconych rozwiązań. Wg mnie są główne dwa powody:

1. ul. Wileńska

Nieintuicyjne skrzyżowania równorzędne, które powodują niebezpieczeństwo. Nieprzewidywalność tego jak zachowa się inny kierowca. Ulicą funkcjonalnie i przestrzennie nadrzędną jest Wileńska, a istniejące oznakowanie poziome jest niewystarczające, żeby to odczucie kierujących zmienić.

2. ul. Wróblewskiego

Prowadzenie ruchu wyjątkowo gęstym slalomem pomiędzy zaparkowanymi samochodami po obu stronach i do tego raz prostopadle, raz równolegle (to chaos przestrzenny!!!) oraz szykany na jezdni powodują, że kierowcy skupiają się na jezdni – na asfalcie – a nie na tym co dzieje się wkoło. Zmniejsza się pole widzenia, zanika widzenie peryferyjne!! Podnosi to poziom niebezpieczeństwa.

——-

Ponieważ dla UMŁ ważne jest, żeby strefa Temop30 miała jednolite zasady (z tym się zgadzam) i do tego wszystkie skrzyżowania funkcjonowały jako równorzędne, to proponuję następujący kompromis, w którym wskazuję elementy do poprawy, zmiany, usunięcia itp.

Rozwiązanie problemu 1 (ul. Wileńska).

1. Proponuję osiedle podzielić na strefę 30km/h i strefę zamieszkania jak na rysunku. Wyjazdy ze strefy zamieszkania będą podporządkowane, czyli będą funkcjonować zgodnie z rzeczywistym zagospodarowaniem terenu i odbiorem przestrzeni przez kierowców. Chodkiewicza i Wyspiańskiego tworzą strefę o innym charakterze funkcjonalno-przestrzenym niż np. ulica Wileńska i nic tego nie zmieni. Stworzenie strefy zamieszkania jest również zgodne z dogmatem jednolitych zasad stref Tempo-30. Na wylotach ulic Chodkiewicza i Wyspiańskiego należy umieścić znak końca strefy zamieszkania i linie zatrzymania w formie trójkątów, a wyjeżdżający będą ustępować pierwszeństwa, co i tak ma dziś miejsce mimo innych założeń ZDiT.

plan

2. Na skrzyżowaniach równorzędnych ulicy Wileńskiej (Celna, Wygodna, Żubrowej) należy wprowadzić zmiany oznaczenia poziomego, tzn. każda jezdnia (również Wileńska) na skrzyżowaniu równorzędnym, na tarczy skrzyżowania, MUSI posiadać linię zatrzymania i na fragmencie linię ciągłą dzielącą na pasy ruchu. W szczególności na ul. Wileńskiej nie ma linii zatrzymania, co powoduje, że jest ona interpretowana przez kierowców jako droga z pierwszeństwem. Na skrzyżowaniu Bratysławska/Wileńska linie zatrzymania powinny być na każdym wlocie na tarczy skrzyżowania, a nie tylko przed pasami dla pieszych. W przypadku sygnalizacji świetlnej nie jest to jednak wymóg obligatoryjny.

3. Uliczka dochodząca z południa do skrzyżowania Wileńska/Żubrowej powinna być traktowana jako zjazd drogowy lub strefa ruchu. Tak zresztą obecnie pokazuje oznakowanie poziome. Pionowe mówi jednak coś zupełnie innego (pionowe jest ignorowane przez kierowców). Podporządkowanie ulicy wynika z jej zagospodarowania i charakteru.

Rozwiązanie problemu 2 (ul. Wróblewskiego).

1. Należy umieścić miejsca parkingowe TYLKO po stronie północnej ulicy i usunąć sztuczne meandrowanie. Miejsca parkingowe sytuowane prostopadle i równolegle w zależności od możliwości przestrzennych, jednoznacznie i wyraźnie oznaczone.

2. Zawężenie jezdni o pas do parkowania należy podkreślić elementami wydzielającymi (prostopadłymi do krawężnika) w przestrzeni pasów postojowych. Najlepiej w formie donic z zielenią – najlepiej wysoką. To optyczne zawężenie jezdni. Taki element powinien znajdować się przy zjazdach drogowych uliczek pod bloki (byle nie przesłaniały widoczności włączającym się do ruchu) oraz w miejscach kończenia się stref parkowania (lub zmiany parkowania równoległego na prostopadły.

3. Ruch powinien odbywać się tylko przy istniejącym południowym krawężniku. Dopuszczam zawężenie jezdni (pasów ruchu) do 5m szerokości, ponieważ przy prostym torze jazdy minięcie się pojazdów, nawet dużych, nie będzie stanowiło takiego problemu, jak dziś przy esowatym torze jazdy wymuszającym konieczność stosowania szerszych rzeczywistych pasów ruchu.
Rozwiązania ogólne (również do stosowania przy innych aplikacjach stref Tempo-30).

1. Należy zdecydowanie bardziej zaakcentować wjazd do strefy – osiedla. Znaki o strefie stoją w złych miejscach (np. na Wileńskiej od Bandurskiego i są całkowicie nierzucające się w oczy kierowcom skręcającym w prawo, podobnie źle jest na Radiostacji). Proponuję jako standard przyjąć, że znak o strefie stawia się, i po prawej, i po lewej stronie ulic – wjazdu do strefy i trochę dalej od skrzyżowania. Tak żeby zmotoryzowani mieli je przed sobą, a nie z boku. Jeśli u kierowców chcemy wyrobić świadomość podziału miasta na strefy Tempo30 (i w konsekwencji ulice Tempo50), a w efekcie uzyskać inne zachowanie zmotoryzowanych w miejscach uspokojonego ruchu, to bardzo ważne jest mocne zaakcentowanie wjazdu („witacze osiedli”). Proponuję np. nad znakiem o strefie 30, co do zasady umieszczać nazwę osiedla (w tym przypadku „Karolew”), co wpłynie na budowanie wspólnoty i wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo na osiedlu. Należy na każdym wlocie ulicy w osiedle, co do zasady, umieszczać 30 na asfalcie. Akceptuję w tym miejscu ewentualnie wysepkę między pasami w miejscu lokalizacji znaku poziomego 30.

2. Postuluję likwidację wysepek rozdzielających pasy ruchu wewnątrz strefy na wszystkich ulicach Karolewa (poza wjazdami do strefy). Naprawdę skrzyżowania równorzędne co kilkadziesiąt/kilkaset metrów, zwężenie jezdni miejscami parkingowymi to wystarczające narzędzie wymuszające uważną i bezpieczną jazdę. Wysepki utrudniają poruszanie dużym pojazdom, a przede wszystkim takie kiepsko oznakowane zawężają obszar skupienia kierowców jedynie do jezdni z pominięciem tego co dzieje się wkoło jezdni (na chodnikach). Zmotoryzowani skupiają się na tym co dzieje się na asfalcie i kombinują jak ma przebiegać tor ich ruchu, zamiast skupić na tym co dzieje się na chodniku.

3. Postuluję likwidację poduszek berlińskich. Gęsty układ skrzyżowań równorzędnych i świateł z priorytetem pieszych jest wystarczającym narzędziem uspokojenia ruchu, wszelkie progi, pinezki i poduszki berlińskie są wyjątkowo uciążliwym i irytującym kierowców rozwiązaniem. Wystarczą skrzyżowania równorzędne! Tym bardziej, że na Karolewie pozostały poduszki berlińskie zaprojektowane do przejść dla pieszych, których nie zrealizowano!!!

4. Postuluję likwidację pasów rowerowych. Jeśli UMŁ zamierza unifikować zasady panujące w strefach Tempo-30, w tym obligatoryjnie, co do zasady, stosować skrzyżowania równorzędne, to nie jest uzasadnione, żeby na jezdniach z ograniczeniem do 30km/h stosować wydzielone pasy rowerowe. Publikacje na ten temat jasno mówią, że ulice z ograniczeniem ruchu do 30km/h służą wszystkim użytkownikiem wspólną przestrzenią, a pasy stosować należy na ulicach o dopuszczalnej prędkości 50km/h. Na osiedlu jedynym sensowym oznakowaniem skierowanym do rowerzystów jest tzw. sierżant rowerowy. Dzięki likwidacji pasa rowerowego na Bratysławskiej uzyska się więcej miejsc parkingowych, a pas postojowy będzie miał wreszcie wymagane przepisami i funkcjonalnością szerokość.

5. Postuluję likwidację sztucznego zawężania skrzyżowań przez pola wyłączone z ruchu. To kompletnie nie daje żadnego efektu poza rozpraszaniem uwagi kierowców krzykliwą grafiką, którzy powinni skupić się na tym co dzieje się wkoło jezdni, a nie tym co na jezdni. W szczególności chodzi tu o ul. Bratysławską. Skrzyżowania na Karolewie są w rzeczywistości bardzo kompaktowe i nie są przerośnięte, jak na funkcje jaką pełnią. Zawężanie nie ma sensu, szczególnie jak pola wyłączone z ruchu są minimalne, a zmotoryzowani i tak będą je ignorować.

6. Postuluję przebudowę zjazdów drogowych na uliczki pod bloki, żeby wyglądały jak zjazdy, a nie jak skrzyżowania. Dopóki linia przerywana (jako przedłużenie krawężnika) jest widoczna na asfalcie jest to zagadnienie drugoplanowe, ale wraz z jej blednięciem będzie tworzył się problem. Dlatego np. rysowanie linii warunkowego zatrzymania pozwoli kierowcom rozróżniać ulice od przeskalowanych zjazdów drogowych, czy wjazdów na drogi wewnętrzne,

7. Proponuję parkingowe miejsca prostopadłe oznaczać znakiem poziomym P-18 (wydzielone każde miejsce z osobna linią ciągłą na każdy samochód. Zmniejsza to pokusę parkowania w miejscu do tego nie przeznaczonym, „bo pół samochodu się zmieściło”, zmniejsza pokusę parkowania częściowo na trawnikach. Poprawia to też czytelność zjazdów drogowych.

8. Postuluję usunięcie niebieskiego pola na skrzyżowaniu ul. Wileńskiej i Objazdowej. Czemu nie namalowano tu zwykłego pola wyłączonego z ruchu jak na wszystkich innych skrzyżowaniach?

9. Postuluję niewielką korektę budowlaną na ul. Wileńskiej naprzeciw ul. Celnej polegającą na usunięci asfaltu w okolicach przejścia i przestawienia znaku „skrzyżowanie równorzędne” bliżej pasa ruchu, a nie za miejscami parkingowymi.

Paweł Pijanowski, EL 00000

Komentarze

Komentarze